Wystawa
Artur Przebindowski
ĆWICZENIA Z WIDZENIA
Wystawa Artura Przebindowskiego „Ćwiczenia z widzenia” to prezentacja kontynuowanego przez artystę, dobrze rozpoznawalnego i cieszącego się uznaniem cyklu Megalopolis- z niezwykle misternymi wielkoformatowymi widokami miast, które artysta zestawia z mniejszymi – syntetycznymi i niemal abstrakcyjnymi wizjami miejskich kadrów.
Na wystawie zaprezentowane zostaną również najnowsze prace, które stanowią zapowiedź nowego cyklu Wieże. Artysta rozwija w nim swoje dotychczasowe zainteresowania ikonografią miasta, obecne w cyklach Megalopolis, Konstruowanie miasta, Ściany i Znaki w których zanurzał widza w gęstwinę rytmów i urbanistycznych znaków, tworząc doświadczenie nadmiaru i labiryntu. W cyklu „Wieże” Przebindowski proponuje odwrócenie tej logiki: zamiast gęstości i wieloplanowości – redukcja i frontalność; zamiast labiryntu – samotna figura; zamiast narracyjnego chaosu – cisza płaskiego tła.
Tytuł wystawy odnosi się do autorskiej refleksji dotyczącej procesów patrzenia i widzenia oraz tego jak zmienia się percepcja wraz z doświadczeniem praktyki malarskiej i jak wpływa to na rozwój świadomości artysty, a w konsekwencji na to co i jak dostrzega oraz jak w procesie twórczym ten obraz rzeczywistości się przekształca. W końcu cytując za Marią Hussakowską „Oko jest nie tylko oknem na świat jest też zwierciadłem duszy. Okiem się widzi, ale także w sposób zamierzony lub bezwiednie, wyraża siebie.”
Artur Przebindowski tak ten proces patrzenia, który jest niezwykle istotnym elementem aktu twórczego opisuje: „ Uważam, że istotą pracy malarza – a może każdego twórcy – jest stan skupienia, który czasami udaje się osiągnąć. To moment, w którym wszystko się synchronizuje: oko i ręka, myślenie i opór materii. Nie zdarza się często, ale właśnie wtedy powstają rzeczy najważniejsze. Coraz częściej mam jednak poczucie, że ta „mistrzowska” umiejętność tworzenia rzeczy – rozumiana nie tylko jako techniczna sprawność, ale jako głęboka więź między myślą a gestem – zaczyna zanikać. W świecie zdominowanym przez procedury, algorytmy i działania cyfrowe kontakt z materią, z narzędziem, z synchronizacją ruchu dłoni i oka staje się coraz rzadszy. Zanikają subtelne funkcje manualne, a wraz z nimi rodzaj uważności, który wyrabia się tylko poprzez praktykę i doświadczenie.

21.11.2025-09.01.2026
Kuratorka: Ida Smakosz-Hankiewicz
Artur Przebindowski

artysta malarz, grafik
Urodzony 14 lipca 1967 roku w Chrzanowie. Absolwent Akademii Sztuk Pięknych
w Krakowie. Dyplom w pracowni prof. Romana Banaszewskiego w 1993 roku.
Jest autorem ponad dwudziestu wystaw indywidualnych, m.in. Galerii Miejskiej we Wrocławiu,(Drzewo Mondriana, 2020) , w Galerii ASP W Krakowie, (Homo Faber, 2016), Płockiej Galerii Sztuki (Zanurzenie, 2015), wystaw towarzyszących XXII i XXIV Festiwalowi Polskiego Malarstwa Współczesnego w Szczecinie (2008, 2012) oraz cyklu „Megalopolis” pokazanego w Galerii Bielskiej BWA, Regionalnym Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych „Konduktorownia” w Częstochowie (2011) i BWA Rzeszów (2013).
Jest uczestnikiem licznych konkursów i festiwali malarstwa: 8 Arte Laguna Prize, Wenecja 2014, Premio Combat Prize, 2014 w Livorno, Bielskiej Jesieni, Galeria Bielska BWA (1995, 1997, 2011), Triennale Małych Form Malarskich, Galeria Wozownia, Toruń (1997, 2007- nominacja do nagrody), Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego w Szczecinie (1996, 2006, 2008, 2010, 2012).
Brał udział w wystawach zbiorowych, m.in.: Galeria Miejska Wrocław, Statek Robinsona – pokaz sztuki figuratywnej z Europy Środkowo – wschodniej, Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK, Artyści z Krakowa. Generacja 1950-1969. Zachęta- Narodowa Galeria Sztuki, Pejzaż malarstwa polskiego, Galeria Sztuki Współczesnej BWA Katowice, Sztuka równowagi: pomiędzy geometrią a zmiennością,
Sosnowieckie Centrum Sztuki – Zamek Sielecki, Korzenie Współczesności – Sztuka polska po 1945 (2019), w Starej Kordegardzie w Warszawie (1996), pokaz Kolekcji Sztuki Galerii Bielskiej BWA w Zlinie, Czechy, wystawie Fundacji Polska-Japonia im. Miyauchi, Tokio (1996), „10 Malarzy z Polski” w Centrum Kulturalnym w Atenach (2000), wystawie Into Europe, New Art for the New Reality w Bloxham Gallery w Londynie (2004),
8 Arte Laguna Prize, Arsenale, Wenecja, Polonica S-dur (Festiwal Wagnerowski), Bayreuth, Niemcy (2012),.
Brał udział w targach sztuki m.in. The Bloxham Galleries podczas The Affordable Art Fair w Londynie (2004), Warszawskie Targi Sztuki (2009, 2013, 2016), RING, Muzeum Współczesne Wrocław, ADAF ,Annual Dutch Art. Fair, Amsterdam (2013), Huntenkunst, Ulft, (2012,2013),Kunst en Living ,Rotterdam, (2011), Affordable Art Fair, Hamburg (2021).
Jest laureatem Grand Prix w konkursie malarskim „Prysznic – narodziny przyjemności”
w Bad Zwischenahn, w Niemczech w 1998 roku, zdobywcą Grand Prix Ministra Kultury
i Dziedzictwa Narodowego na XXIII Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego w Szczecinie w 2010 roku, Wyróżnienia Regulaminowego oraz Nagrody Publiczności na
40. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2011 oraz Popular Jury Prize na Premio Combat Prize w 2014 roku w Livorno.
Katarzyna Zahorska
Zmiana perspektywy
Uproszczenia stanowią podstawową właściwość naszej percepcji. Nierozerwalnie wiążą się
ze zubożającymi nasze istnienie poznawczymi ograniczeniami. Zmuszają nas do
dokonywania (świadomych bądź nie) wyborów dotyczących tego, co zdecydujemy się
obdarzyć uwagą. Powierzchowność oglądu skutecznie zabezpiecza jednak naszą
egzystencję przed przedawkowaniem bodźców i sensorycznym przeciążeniem. Jest również
obszarem stanowiącym o ludzkim indywidualizmie manifestowanym poprzez unikatowość
postrzegania.
Wszystko to – umiejscowione w dzisiejszym cywilizacyjno-kulturowym kontekście wizualnego
przesytu i nadprodukcji obrazów, które tym bardziej wzmagają działanie percepcyjnych
uproszczeń – jest tematem malarstwa Artura Przebindowskiego. Dlatego też artysta w swoim
rozwijanym przez lata projekcie opartym o skrupulatną rejestrację ikonografii miasta,
posługuje się zarówno syntetyzacją, jak i nadmiarem. Sam temat, ewokujący skojarzenia z
mnogością i tłokiem, a co za tym idzie, również z anonimizacją i oddzieleniem od
jednostkowości, doskonale temu służy. Twórca, ujęte wieloplanowo w rozległej perspektywie,
labirynty multiplilkowanych kubów, wpisuje w model zgeometryzowanej szkicowości i
uogólnienia, konstruując tym samym błyskotliwą metaforę poznawczych mechanizmów, które
egzekwuje wobec nas aktualna rzeczywistość oraz presja nadążania za jej tempem. To
właśnie na tej płaszczyźnie osadzona jest obecna w jego malarstwie refleksja nad
niejednoznacznością pojęć patrzenia i widzenia, wizualności i widzialności.
Jednak z biegiem lat w sztuce Przebindowskiego coraz wyraźniej konstytuuje się potrzeba
wyjścia z powściągliwej roli obserwatora i komentatora dzisiejszych realiów – opuszczenia
pozycji świadomego patrzącego na rzecz przyjęcia pozycji aktywnego widzącego. W związku
z tym artysta coraz śmielej wychodzi do odbiorcy z własną wizją okiełznania poznawczego
chaosu, który serwuje nam rzeczywistość. Coraz silniej w jego twórczości wybrzmiewa więc
konieczność zamanifestowania wobec świata postawy dowartoświowującej indywidualny,
radykalnie zsubiektywizowany sposób percypowania. Dlatego jego zrytmizowane tkanki ulic
kurczą się na płótnach do mniejszych rozmiarów. Urbanistyczne znaki zostają
wyabstrahowane z ikonosfery miasta i zaczynają istnieć w autonomicznych
przedstawieniach. Tak samo zresztą, jak ściany domów, których wycinkowe ujęcia stają się
abstrakcjami budowanymi na napięciach pionów i poziomów. I w końcu wieże – samotne
figury ujęte frontalnie na płaskim tle, będące najbardziej klarowną afirmacją jednostkowości
widzenia. Posługując się metaforyką zawartą w tej majestatycznej, ale i kruchej budowli –
miejscu schronienia i oddzielenia – Przebindowski opowiada się po stronie całkowitego
zawierzenia we własny wzrokowy aparat badawczy, który dopuszcza zanegowanie (nie tylko
wizualnego) nadmiaru oraz stosowanie uproszczeń na własnych regułach, w sposób
akcentujący indywidualizm postrzegania. W konsekwencji więc artysta odrzuca patrzenie na
rzecz widzenia.
Ta szeroka refleksja naturalnie posiada przełożenie na obszar myślenia o całym procesie
malarskim – zamknięcie się we własnej odizolowanej od wewnętrznych impulsów wieży i
totalne zaufanie własnemu wewnętrznemu widzeniu czyni go niepodważalnie autentycznym.

Adres
ul. Ofiar Oświęcimskich 1/1
50-069 Wrocław
Godziny otwarcia
Wtorek: 11:00 - 15:00
Środa: 14:00 - 18:00
Czwartek: 12:00 - 18:00
Piątek: 14:00 - 18:00
Sobota: 11:00 – 15:00