Gypsy Cab: fajny ten wilk bardzo
ja: a reszta?
Wysłano o 11:56(środa)
Gypsy Cab: też fajne, nowy styl widze:-)
ja: ale dobry? Czy nie za bardzo?
Gypsy Cab: dobry, ciekawy
ja: pisz szybciej bo
Wysłano o 12:01 (środa)
Gypsy Cab: a skąd takie motywy?
ja: ja muszę malować
z życia
chodzi o to, że mam taka teorie, żeby powiedzieć kim ktoś jest teraz trzeba wywróżyć mu przeszłość, że nie powinno się wróżyć przyszłości. Przecież to co było ma znacznie większy wpływ na nasze życie niż to co będzie.
Bo wiesz, może mojemu praprapradziadkowi wilki odgryzły w lesie noge, a we mnie dalej żyje jego dusza (?!duch/energia?) zresztą nie tylką jego, tekże setki innych dusz.
Gypsy Cab: hahahaah, fajne
Wysłano o 12:05 (środa)
ja: ten strach, który on odczuwał, poczucie porażki (w końcu został pokonany przez naturę) mógł przekazywać z pokolenia na pokolenie.
Czasem rano, jak się obudzę, czuję niezidentyfikowany strach, tak bez powodu. Nie wiem dlaczego. Może to jest po prostu tak, że mam go już w genach, w dna, we krwi albo w duszy. Albo to resztki atawizmu i zwyczajnie czuję, że mogę być pożarta;0
I te wszystkie znaki...
Gypsy Cab: niezłe...hahaha
ja: swastyki, jezusy, oczy, gwiazdy...dla mnie nie mają wyraźnego znaczenia, nie są ważne...ale może mają moc?
Gypsy Cab: musisz to opisać do wystawy
ja: moc tych wszystkich ludzi którzy w nie wierzyli i wierzą
Wiesz, te obrazy są też ogólnie o życiu, szczególnie:) ten biały kształt z organizmem w środku, sama nie wiem co to dokładnie. Jakiś brzuch najprawdopodobniej, świat w brzuchu półboga i półstwora wodnego.
Wiesz, w takim świecie nie wiadomo co jest dobre a co złe, właściwie w żdnym świecie nie wiadomo. Wszystko wydaję się niewymierne. Podejmuję się decyzję w dobrej wierze, moralne, słuszne a potem okazuję się, że były bezsensu a nawet złe. Wszystko jest względne.
Brevik wierzył, że popełnia bohaterskie czyny, ja wiezyłam, że O. jest fajny:0...i co rozumiesz
Gypsy Cab: rozumim, opiszesz to w omówieniu wystawy?
ja: tak, coś takiego napiszę:)
Wysłąno o 12:17 (środa)
Gypsy Cab: ciekawe podoba mi się, żę masz to tak przemyślane
ja:
trafia do Ciebie?
Gypsy Cab: no ale co myślisz, napisz pełnym zdaniem
Gypsy Cab: no ja raczej nie wierzę w takie przekazywanie emocji z pokolenia na pokolenie, choć może coś w tym jest
a co do decyzji, to nie dostrzegam korelacji pomiędzy „dobrocią” decyzji, a jej trafnością, myślę, że to niezależne jest
ja: ale jak niezależne?
Chciałoby się sądzić, że postępując godnie, budujesz sobie porządne życie
Wysłąno o 12:24 (środa)
Gypsy Cab: niekoniecznie, Hiob był dobry i nic mu z tego nie przyszło. To raczej prowadzi do życia zgodnego ze swoim sumieniem
ale nie koniecznie szczęśliwego
ja: czyli jak należy postępować, jak żyć?
Gypsy Cab: dobrze, uczciwie, niezależnie od wszystkiego
ja: a ty tak nie postępujesz
i jak się z tym czujesz?
Gypsy Cab: staram się
Wysłano o 12:31 (środa)

Autor

Hanna Śliwińska

Linki

Data rozpoczęcia

Data zakończenia

2012-05-23

2012-06-10

Galeria ARTTRAKT

mieści się przy skrzyżowaniu ulicy Ofiar Oświęcimskich i Placu Solnego we Wrocławiu, w odbudowanej po wojnie części renesansowej kamienicy, należącej niegdyś do wrocławskiego patrycjusza Heinricha von Rybisha, notabene kolekcjonera dzieł sztuki.

Po wojnie, w mieszkaniu na pierwszym piętrze kamienicy mieszkał i pracował Eugeniusz Geppert- artysta malarz, założyciel i pierwszy rektor wrocławskiej PWSSP wraz z żoną Hanną Krzetucką- malarką, inicjatorką ogólnopolskiego Konkursu im. Eugeniusza Gepperta.

Adres:
ul. Ofiar Oświęcimskich 1/1
50-069 Wrocław
kom. 502581905
galeria@arttrakt.pl
Godziny otwarcia:
wtorek-piątek 14:00 - 18:00
sobota-11:00-15:00